Były policjant z Poznania uniewinniony po latach walki o prawdę

Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok uniewinniający w sprawie byłego policjanta, któremu zarzucano kradzież narkotyków oraz przyjęcie łapówki. Kluczową rolę w procesie odegrały wątpliwości co do wiarygodności zeznań świadków, które uznano za niepełne i przesadzone. Decyzja sądu rzuca nowe światło na sprawę, która budziła duże kontrowersje.

Kontrowersyjne zeznania świadków

Paweł, niegdyś funkcjonariusz operacyjny w poznańskiej Komendzie Wojewódzkiej Policji, znany był z licznych nagród za swoją pracę. Po oskarżeniach, które zaważyły na jego karierze, stara się o powrót do służby. Zmiana tonu jego głosu podczas przesłuchań była jednym z elementów, które miały chronić jego tożsamość.

„Czuję ogromną ulgę. Sprawiedliwość wreszcie zatriumfowała” – mówi Paweł. Podkreśla, że nie można bezkrytycznie wierzyć w oskarżenia, które pojawiają się po latach. Uniewinnienie uchroniło go przed półtoraroczną karą więzienia.

Prokuratura rozważa dalsze kroki

Mimo prawomocności wyroku, prokurator nadal może złożyć kasację do Sądu Najwyższego. Na razie nie zapadła decyzja w tej sprawie.

Prokurator Bartosz Deskiewicz wyraził swoje zastrzeżenia co do uzasadnienia sądu i zaznaczył, że dowody z pierwszej instancji zostały ocenione inaczej niż wcześniej. Ostateczna decyzja o kasacji zostanie podjęta po szczegółowej analizie pisemnego uzasadnienia wyroku.

Droga do powrotu do służby

Po trzymiesięcznym zawieszeniu i późniejszym zwolnieniu z pracy, były policjant odwołuje się od decyzji kadrowej. W najbliższy piątek sąd administracyjny rozpatrzy jego skargę. Paweł liczy na to, że wyrok uniewinniający otworzy mu drzwi do ponownego zatrudnienia w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Sąd zasugerował, że motywem działania świadka oskarżającego policjanta mogła być zemsta za wcześniejsze działania funkcjonariusza, który brał udział w zatrzymaniu wielu osób związanych z handlem narkotykami.