Niecodzienna sytuacja miała miejsce w jednym z poznańskich ogrodów, gdzie osłabiony borsuk pojawił się niespodziewanie na terenie prywatnej posesji. Szybka reakcja właścicielki oraz interwencja miejskich służb uratowały zwierzę, które obecnie przechodzi leczenie w specjalistycznej placówce.
Dzikie zwierzę w centrum uwagi
Zgłoszenie o rannym borsuku wpłynęło do Ekopatrolu na początku tygodnia. Strażnicy miejscy, po przybyciu na miejsce, zabezpieczyli wycieńczone zwierzę, a następnie przekazali je pod opiekę specjalistów z Dzikiego SOR-u. Tam borsuk otrzymał niezbędną pomoc weterynaryjną.
Nowe wyzwania związane z obecnością dzikich zwierząt w mieście
Obszary zielone na terenie Poznania coraz częściej stają się schronieniem dla takich gatunków jak borsuki, które dotąd kojarzone były głównie z lasami. Miejskie środowisko, a zwłaszcza łatwiejszy dostęp do pożywienia, przyciąga dzikie zwierzęta do ogrodów i parków. Warto pamiętać, że zdrowe borsuki rzadko pojawiają się w dzień – widok chorującego osobnika w przestrzeni miejskiej może świadczyć o urazach lub schorzeniach.
Podstawowe zasady bezpieczeństwa
Mieszkańcy, którzy zauważą nietypowe zachowanie dzikiego zwierzęcia, powinni zachować ostrożność. Bezpośredni kontakt z rannym borsukiem stanowi zagrożenie zarówno dla człowieka, jak i dla samego zwierzęcia. W przypadku takiego znaleziska najlepiej oddzielić domowe zwierzęta i wezwać Ekopatrol, korzystając z numeru alarmowego 986.
Dzięki czujności możliwa pomoc
Sprawna interwencja oraz odpowiedzialne zachowanie mieszkańców zwiększa szanse na skuteczną pomoc dzikim zwierzętom przebywającym na terenie miasta. Dzięki szybkiej reakcji ranny borsuk otrzymał specjalistyczną opiekę, która daje mu realną szansę na powrót do naturalnego środowiska po zakończonym leczeniu.
Źródło: facebook.com/sm.poznan
