W maju 2024 roku asp. Szymon Karolewicz, policjant z Poznania, otrzymał wiadomość, która stała się początkiem niezwykłej historii. Siedem lat wcześniej, podczas rutynowej wizyty w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, zdecydował się zarejestrować jako potencjalny dawca komórek macierzystych. Wtedy nie przypuszczał jeszcze, że jego wybór odmieni życie innego człowieka.
Decyzja podjęta z myślą o innych
Rejestracja w bazie dawców szpiku często pozostaje jedynie deklaracją gotowości – wiele osób nigdy nie zostaje wybranych jako dawca. Dla asp. Szymona Karolewicza sytuacja potoczyła się jednak inaczej. Po latach oczekiwania jego profil genetyczny okazał się niemal identyczny z profilem mężczyzny z Polski, który pilnie potrzebował przeszczepu szpiku. Policjant, bez wahania, wyraził zgodę na rozpoczęcie procedur.
Cały proces krok po kroku
Przed przystąpieniem do pobrania szpiku policjant przeszedł serię szczegółowych badań medycznych. Ich celem było potwierdzenie, że jego stan zdrowia pozwala na uczestnictwo w procedurze i że przeszczep będzie możliwy. Po pozytywnej weryfikacji, w czerwcu 2024 roku, asp. Karolewicz oddał szpik kostny, dając tym samym biorcy realną szansę na wyzdrowienie.
Rezultaty przeszczepu i nieoczekiwane trudności
Efekt przeszczepu był zgodny z nadziejami lekarzy. Przez pół roku stan zdrowia chorego mężczyzny wyraźnie się poprawiał, co dawało otoczeniu i rodzinie powody do optymizmu. Jednak w styczniu 2026 roku sytuacja zmieniła się – pojawiły się komplikacje i konieczność ponownego przeszczepienia szpiku.
Powrót do szpitala i kolejny gest solidarności
Wobec ponownego wezwania, asp. Szymon Karolewicz nie zawahał się ani na moment. Po przejściu kolejnych, niezbędnych badań, ponownie poddał się procedurze 4 lutego 2026 roku. Tym samym po raz drugi wsparł swojego „bliźniaka genetycznego” i dał mu kolejną szansę na powrót do zdrowia.
Szerszy wymiar lokalnego bohaterstwa
Zaangażowanie asp. Karolewicza pokazuje, jak wielkie znaczenie mają decyzje pojedynczych osób. Jego gotowość do pomocy nie jest tylko aktem odwagi – daje także przykład, że nawet po wielu latach zarejestrowania w bazie dawców, można uratować czyjeś życie. Wspólnota lokalna z uznaniem obserwuje postawę policjanta, życząc zarówno biorcy, jak i dawcy, powrotu do zdrowia oraz licznych powodów do dumy.
Źródło: Policja Wielkopolska
