Na ulicy Osieckiej w Lesznie, pod koniec lutego, doszło do zdarzenia, które zwróciło uwagę zarówno służb, jak i lokalnej społeczności. Policja drogowa, prowadząca kontrolę prędkości na jednej z bardziej uczęszczanych tras w mieście, zatrzymała pojazd, którego kierowca nie posiadał uprawnień do prowadzenia auta.
Interwencja na ruchliwej ulicy
Podczas piątkowego patrolu funkcjonariusze zwrócili uwagę na samochód marki BMW, który poruszał się z prędkością przekraczającą dozwolone limity. Mundurowi wydali wyraźny sygnał do zatrzymania, jednak kierowca początkowo nie zareagował. Dopiero po chwili pojazd zatrzymał się, a kierujący miał trudności z wykonaniem manewrów cofania i parkowaniem.
Dwóch młodych mężczyzn, dwa wykroczenia
W trakcie kontroli okazało się, że za kierownicą siedzi dwudziestolatek z gminy Krzemieniewo, który nie ma prawa jazdy. Obok niego znajdował się właściciel BMW pochodzący z Gostynia, również w wieku 20 lat. Jak ustalili policjanci, właścicielowi pojazdu sąd już wcześniej odebrał uprawnienia do prowadzenia samochodów, a mimo to zdecydował się umożliwić jazdę osobie nieuprawnionej.
Skutki lekkomyślnej decyzji
W związku z ujawnionymi wykroczeniami sprawa została skierowana do sądu. Kierowca odpowie za przekroczenie prędkości i prowadzenie pojazdu bez prawa jazdy. Ponadto właściciel BMW został ukarany mandatem w wysokości 1000 zł za udostępnienie auta osobie nieposiadającej uprawnień. Zdarzenie uwidoczniło poważny problem lekceważenia przepisów przez młodych kierowców i przypomina o konsekwencjach nieodpowiedzialnych decyzji na drodze.
Źródło: Aktualności Policja Wielkopolska
